Supernatural Genderswap - Teresa Palmer as Adam (Addie) Miligan
Supernatural Genderswap - Teresa Palmer as Adam (Addie) Miligan
They understood each other’s growing weariness with the neverending fighting among their family, and their doubts that anything would ever really change, as well as a longing for more than they were allowed to have. Anna also knew there was something between Balthazar and Castiel, and it…
HEADCANON ACCEPTED
Kefir UWIELBIA genderswap. Więc jeśli ktoś ma linki do jakichś ciekawych to proszę niech podeśle.
Zwłaszcza z Castielem.
(Source: kasssumi)
http://supernatural.com.pl/episodes/153.html
JEST!JEST!JEST!
SUPERNATURAL SZYKUJ SIĘ BO KEFIR WRACA!!!
Castiel przyglądał się, jak jego przyjaciele — jeśli mógł ich wszystkich tak nazwać — zachowują się beztrosko w ten słoneczny dzień. Sam i Gabriel leżeli na ziemi, na trawie; Gabriel miał ręce pod głową i zadowolony uśmiech na twarzy, kiedy Sam chował twarz w jego szyi, trzymając ręce na brzuchu. Bobby siedział przy stoliku piknikowym, naprzeciwko niego siedział Crowley i grali w szachy; Bobby trzymał w ręku flaszkę wody święconej, na wypadek gdyby demonowi zachciało się oszukiwać. Baltazar skoczył po coś do jedzenia, pewnie do Europy, bo Gabriel odmawiał wyczarowania czegoś, co nie miało w sobie nadmiaru cukru.
Deana nie było.
Dean był z Lisą i Benem.
Castiel może nigdy nie zapomnieć, że podczas walki, kiedy odzyskał świadomość, Dean cały czas był przy nim, opiekował się nim, zajmował się nim… kochał go. Może nigdy nie zapomnieć, z jaką delikatnością Dean obejmował go, trzymał przy sobie i pokazywał tą część ludzkości, która przerażała Castiela najbardziej. Może nigdy nie zapomnieć intymności, jaką dzielił z Deanem. Może nigdy nie zapomnieć wszystkich chwil spędzonych z Deanem.
Castiel może nie zapomnieć, ale wie, że Dean nie będzie mógł z nim zostać. Wypuścił go, bo wiedział, że Dean i tak pozostanie jego przyjacielem i kiedy Castiel będzie potrzebował, to będzie mógł do niego przyjść. I Castiel będzie go za to zawsze kochał, jego serce nie zapomni Deana nigdy.
Ale teraz nie chciał o tym myśleć, więc kiedy tylko Baltazar pojawił się z chińszczyzną, Castiel jako upadły anioł razem z Bobbym i Samem od razu dorwał się do jedzenia. Gabriel wyczarował sobie tort, którym podzielił się z ludźmi jako deserem. Ubrudził Samowi prawie całą twarz bitą śmietaną i Castiel z Baltazarem śmiali się, kiedy Sam gonił Gabriela, złapał go i przerzucił sobie przez ramię, przy krzyku „Pożałujesz tego, dzieciaku!”. Bobby mruczał coś o idijotach, a Crowley z zadumą przypatrywał się, jak archanioł zostaje sponiewierany przez zwykłego łosia. Podsunął Castielowi szklankę z szkocką, którą upadły anioł przyjął z drobnym kiwnięciem głową, jedząc drugi kawałek tortu z tej strony, gdzie nie miał on odbicia twarzy Sama.
Wśród przyjaciół mógł być sobą i nawet kiedy popadał w zadumę, to był tam Crowley, żeby go z niej wyciągnąć, nawet gdy popadał w smutek, to byli tam Gabriel z Samem, żeby go z niego wyciągnąć, nawet gdy popadał w żałość, to był tam Bobby, żeby nazwać go idijotą i Baltazar, żeby go z niej wyciągnąć. Innego pocieszenia po byciu rzuconym przez Deana nie potrzebował.
Trzy rzeczy Kefir wiedział na pewno. Pierwsza to że kocha Castiela. Druga-zapewne przez przez 6 i 7 sezon-Dean to dupek. Trzecia że jest w twórczości kasssumi nieodwołalnie i całkowicie zakochana.
Kefir jak na razie ma jeszcze jako taką kontrolę. Co jest wielkim wyczynem biorąc pod uwagę że chwilę temu ZNOWU obejrzał scenę z Castielem i psychiatrykiem. To jest straszne. Kefir oficjalnie przestaje oglądać Supernatural. Do czasu aż nie pojawi się Castiel. Albo Balthazar. Albo Morświn (aka Gabriel). Może wtedy znowu zacznie oglądać i foch na Deana jej minie.
Castiel przyglądał się, jak jego przyjaciele — jeśli mógł ich wszystkich tak nazwać — zachowują się beztrosko w ten słoneczny dzień. Sam i Gabriel leżeli na ziemi, na trawie; Gabriel miał ręce pod głową i zadowolony uśmiech na twarzy, kiedy Sam chował twarz w jego szyi, trzymając ręce na brzuchu. Bobby siedział przy stoliku piknikowym, naprzeciwko niego siedział Crowley i grali w szachy; Bobby trzymał w ręku flaszkę wody święconej, na wypadek gdyby demonowi zachciało się oszukiwać. Baltazar skoczył po coś do jedzenia, pewnie do Europy, bo Gabriel odmawiał wyczarowania czegoś, co nie miało w sobie nadmiaru cukru.
Deana nie było.
Dean był z Lisą i Benem.
Castiel może nigdy nie zapomnieć, że podczas walki, kiedy odzyskał świadomość, Dean cały czas był przy nim, opiekował się nim, zajmował się nim… kochał go. Może nigdy nie zapomnieć, z jaką delikatnością Dean obejmował go, trzymał przy sobie i pokazywał tą część ludzkości, która przerażała Castiela najbardziej. Może nigdy nie zapomnieć intymności, jaką dzielił z Deanem. Może nigdy nie zapomnieć wszystkich chwil spędzonych z Deanem.
Castiel może nie zapomnieć, ale wie, że Dean nie będzie mógł z nim zostać. Wypuścił go, bo wiedział, że Dean i tak pozostanie jego przyjacielem i kiedy Castiel będzie potrzebował, to będzie mógł do niego przyjść. I Castiel będzie go za to zawsze kochał, jego serce nie zapomni Deana nigdy.
Ale teraz nie chciał o tym myśleć, więc kiedy tylko Baltazar pojawił się z chińszczyzną, Castiel jako upadły anioł razem z Bobbym i Samem od razu dorwał się do jedzenia. Gabriel wyczarował sobie tort, którym podzielił się z ludźmi jako deserem. Ubrudził Samowi prawie całą twarz bitą śmietaną i Castiel z Baltazarem śmiali się, kiedy Sam gonił Gabriela, złapał go i przerzucił sobie przez ramię, przy krzyku „Pożałujesz tego, dzieciaku!”. Bobby mruczał coś o idijotach, a Crowley z zadumą przypatrywał się, jak archanioł zostaje sponiewierany przez zwykłego łosia. Podsunął Castielowi szklankę z szkocką, którą upadły anioł przyjął z drobnym kiwnięciem głową, jedząc drugi kawałek tortu z tej strony, gdzie nie miał on odbicia twarzy Sama.
Wśród przyjaciół mógł być sobą i nawet kiedy popadał w zadumę, to był tam Crowley, żeby go z niej wyciągnąć, nawet gdy popadał w smutek, to byli tam Gabriel z Samem, żeby go z niego wyciągnąć, nawet gdy popadał w żałość, to był tam Bobby, żeby nazwać go idijotą i Baltazar, żeby go z niej wyciągnąć. Innego pocieszenia po byciu rzuconym przez Deana nie potrzebował.
Trzy rzeczy Kefir wiedział na pewno. Pierwsza to że kocha Castiela. Druga-zapewne przez przez 6 i 7 sezon-Dean to dupek. Trzecia że jest w twórczości kasssumi nieodwołalnie i całkowicie zakochana.
Genderswap AU. Sam and Gabriel.
Gratulacje! Kefir ma teraz apetyt na Sabrielowy femmslash.
(Source: jenena-chan, via kasssumi)
“Alcohol and drugs, i forgot how helpful this mixture can be when you’re trying to forget, the memories in your head, the heartache, and all about your bloody dark reality.. all of the things that bobby’s death did to me, i didn’t think i’d ever feel so close to being a human after all those years, especially when i imagined the exact opposed..”
*cry*
(via cas-get-into-my-ass)
My shirt that was signed by Richard Speight Jr. at Nashcon yesterday. Seemed appropriate.
RSJ SHIPS SABRIEL. EVERY ARGUMENT IS NOW INVALID.
That. Is. Awesome.
OH MY GOD HE SHIPS IT
WHAT NOW, SABRIEL HATERS?
WHAT
NOW.
Most epic win of all time. OF ALL TIME.
i actually cannot stop laughing omg
MY LIFE IS MADE.
EXCUSE ME BUT RICHARD. He ships it.
FUCK YES.
This man is perfect.
YES!YES!YES!
(Source: mjolnirismypenis)
*kiwa się*
(Source: bronytoki)